wtorek, 4 marca 2014

Baking

Heja!

Nie poszłam dzisiaj do szkoły, byłam u lekarza a później mi się nie chciało.. Leń ze mnie się robi, a szkoda bo oceny i tak muszę trzymać. Jak już byłam w mieście to od razu byłam też podpisać kontrakt o praktyki u Dentysty przez tydzień, bo tutaj w Norwegii jest taki jobbuke gdzie się przez tydzień pracuje w jakimś zawodzie i zdobywa doświadczenie. W sumie może być fajnie... 
Jak wróciłam do domu to upiekłam chałki i wyszły pyyyszne, jutro lecę też do sklepu gdzie kupiłam aparat bo znowu się psuje. Złośliwość rzeczy martwych poprostu.. Jak nie telefon to komputer albo aparat. 

Jak byłam w Polsce i zobaczyłam ten fartuszek to on nie dość że do mnie krzyczał: KUP MNIE KUP MNIE, to jeszcze był prześliczny i musiałam go mieć, haha.

6 komentarzy:

  1. Świetny blog ;p
    Obserwuję ;**
    http://lifestyleourblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Fartuszek jest naprawdę świetny!
    Pewnie te praktyki będą ciekawe. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. słodki fartuszek <3
    chętnie zjadłabym tą chałkę :3
    zapraszam
    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz, to motywuje! Zaobserwuj a ja się odwdzięczę :)